[AT] Gdzieś w Arntal 📷
Są tury, gdzie liczysz się z tym, że w użyciu będzie plan B, są takie gdzie i plan B to za mało i trzeba sięgnąć po plan C. To była właśnie taka tura 🙂 Planem A było wdreptanie na Villgrater Törl (2504m) …

Są tury, gdzie liczysz się z tym, że w użyciu będzie plan B, są takie gdzie i plan B to za mało i trzeba sięgnąć po plan C. To była właśnie taka tura 🙂 Planem A było wdreptanie na Villgrater Törl (2504m) …

Taki widok mamy spod kwatery 🙂 Pogoda zamówiona, tylko jakiś opad śniegu nie dotarł 😉 Na rozruchową turę dzień po nocy w samochodzie idziemy na coś prostego i niewysokiego czyli tytułowy Gaishörndl.

Mój pierwszy osobiście odkryty Karkonoski “skiret sopt”. Teren jaki uwielbiam, szkoda tylko że było go mało bo zaledwie jakieś 15om w pionie. Teraz czas na Alpy. BTW – jak by ktoś miał ochotę na moje towarzystwo to ja w te Alpy zawsze chętnie -> pisz.

Powtórka z tej rzeki. Miała być złota polska jesień i fajne klimatyczne zdjęcia. Było pochmurnie, deszczowo i dość chłodno, więc zdjęć z tego pływania prawie nie ma 🙁

Jej, szybko zleciał rok od ostatniego FG w Lądku 🙂 🙁 Mały wybór kadrów z tych czterech intensywnych festiwalowych dni.

Po raz drugi mam okazję łapać kadry na Ogólnopolskich Zawodach GOPR. Z jednej strony mniej spontanicznie bo już wiem co, gdzie i jak, z drugiej – jeżeli się nie chce powtarzać kadrów – łatwiej nie jest 😉 Wyszło między innymi tak:

Jedna z dwóch tegorocznych. Całkiem przyjemne doświadczenie, więc będą kolejne 🙂 Przy tym ciekawe z punktu widzenia kontaktu z “głębią” i tego jak głowa reaguje na tę formę przestrzeni …

Kila razy byliśmy już w okolicy ale Rondane nasjonalpark jakoś omijaliśmy. Ostatnie dreptanie na tym wyjeździe ma to zmienić. Prognoza na pierwszą część dnia zachęca by się wypuścić w teren więc na cel obieram Bråkdalsbelgen (1915m).

Kolejne dwa dni zlewy i kończący się wyjazd owocują zmianą lokalizacji. Tym razem zamierzamy uczknąć nieco z Reinheimen nasjonalpark. Plany to niekoniecznie krótkie ale za to bez przewyższeń dreptanie nad Grovaskarsvatnet do Grovaskarsbu.

Tarløysa (1086m) to taki dość niby niepozorny szczyt o niepowalającej na kolana wysokości. Jeżeli jednak przyjrzysz się mapie to dostrzeżesz dwie sprawy: potencjalne widoki i rokującą powietrznością grań wyprowadzającą na jego sąsiada.