[AT] Kühkarhöhe (2642m) 📷
Wczorajsze prognozy na dziś były takie, że pogoda ma konkretnie klęknąć. Znów więc pojawia się zagwozdka co wygrać na cel by coś było widać? Riseczowi dostępnych opcji poświęcam większą część wieczora.

Efekt? Jedziemy tunelem na północną stronę grani. A takim widokiem wita nas parking przy Nordportalu, czyli północnym wjeździe do Felbertauerntunnel. Przewodnik proponuje dwie tury jedną ZS, drugą WS+. Oczywiście wybieramy tę łatwiejszą 😀

Taki trawers krótko po starcie. Pizga niemożebnie.

Te chmury próbują napłynąć od południa, wiatr im nie daje.


Te też próbują.

Ta kreska po prawej w środku zajęcia to betonowa korona zbiornika zaporowego. Tura na Kühkarhöhe prowadzi gdzieś tamtędy po czym przewodnik proponuje by iść dalej terenem na lewo od skał. Dziękujemy i idziemy na jezioro.

Taki klimat. Ładnie 🙂

Piter na zakosach.


Gdzieś tutaj zbiega się nasz wariant i “przewodnikowa” tura.

Już niedaleko do szczytu.

Kończymy obok tego mniejszego kamienia w środku pola śnieżnego, dalej z buta.


Ładniutko tu.





Jesteśmy na przed-wierzchołku Kühkarhöhe. Właściwy szczyt to ta śnieżna piramidka po lewej. Ja nie chcę naruszać jej czystości swoimi buciorami, Piotrek nie protestuje 😉


Leave a Reply