[AT] Gridenkarköpfe (3031m) 📷
Zmiana doliny, trochę powrót do starej piaskownicy, ale tym razem w inny jej narożnik i z innymi “zabawkami”. Szczytem w który celowaliśmy rano Gridenkarköpfe nie był, ale jak to na turach bywa, czasem cel trzeba dobierać dynamicznie 😉

Nie, tam nie idziemy 😉 Znaczy nie dziś, bo kiedyś z foki to czemu nie?

Tam idziemy 😉

Idziemy, nie foczymy, IDZIEMY … 🙁


Dalej idziemy …. :\

Niby w końcu foczymy …


… ale to tylko zmyłka 😛

Odtąd już foczymy. W pionie zrobiliśmy z buta praktycznie 45om – chyba mój rekord w tej materii 😀


Takie widoki się otwierają na przeciwległą dolinę.

To ma być nasz cel. Ma… W każdym razie ta piękna piramida to Böses Weibl (3119m).


Jak widać widoczność znów “deczko” siada. Chcąc dać sobie szansę by zobaczyć coś ze szczyru odpuszczamy Böses Weibl i idziemy (śladami pary która przetorowała to i owo rano) na Gridenkarköpfe.

Nasi dobrodzieje od torowania właśnie ćwiczą kaligrafię.

Ja bym tak nie poprowadził zakosów 😉

Piotrek startuje z depozytu.

Ten kopczyk za nim to szczyt. Zjazd w tych warunkach był powiedzmy taki se. A szkoda bo śnieg był naprawdę fajny i głęboki.

Jakieś pół godziny później – pięknie sobie z nas góry zakpiły ….

Leave a Reply