XXX Festiwal Górski w Lądku 📷
Znów było intensywnie, znów było ciekawie. Gdyby jeszcze nie doszło do tego “zmęczenie materiału” :\

Znów było intensywnie, znów było ciekawie. Gdyby jeszcze nie doszło do tego “zmęczenie materiału” :\

Kolejna edycja, kolejne kilka intensywnych dni i po raz kolejny niedosyt, że tak szybko się skończyło 🙁 Zostaną zdjęcia i wspomnienia 🙂

Jej, szybko zleciał rok od ostatniego FG w Lądku 🙂 🙁 Mały wybór kadrów z tych czterech intensywnych festiwalowych dni.

Po raz kolejny mam za sobą kilka intensywnych festiwalowych dni. Tym razem zimno nie było, było za to nieco mokro choć na szczęście było to odczuwalne tylko przy zmianach lokacji : ) Kilka migawek z głównych punktów tegorocznego Festiwalu:

Mała (no może bardziej średniej wielkości) galeria z niedawnego Festiwalu w Lądku.

Wspominkowa mini galeria z tegorocznej edycji Festiwalu Górskiego w Lądku. Fajnie, że ta impreza w ogóle się odbyła a mimo mniejszej frekwencji zachowała swój klimat.

Wisienka na torcie tegorocznej edycji Festiwalu w Lądku to oczywiście gala wręczenia nagród Piolets d’Or 2018 czyli Złotych Czekanów. Oczywiście im bliżej do godziny zero tym bardziej rośnie napięcie.

Dużo tu zdjęć (choć na dysku jest ich oczywiście więcej) no to mało pisania będzie : ) Może więc tylko tak: kto nie był niech żałuje, kto był niech żałuje, że nie mógł się rozdwoić a czasem roztroić by ogarnąć te najciekawsze spotkania i prezentacje : )

Trzeci dzień maratonu 🙂 Dla mnie zaczyna się od spotkania: Jak zdobyć klasyki alpejskie? prowadzonego przez Maćka Ciesielskiego.

Pierwszy punkt mojego piątkowego programu to “Żywienie w drodze na szczyt” z udziałem Formy na Szczyt i Lyofood. Potwierdziły się moje podejrzenia, że liljofy LYO to jest to : )