[CZ] Kamenica
Fajna tradycja na inicjację sezonu, już nawet nie liczę który to raz tak go rozpoczynam. No najfajnieszy “Shuttle Bunny” w tym układzie słonecznym : ) Szkoda tylko, że tym razem nie jesteśmy razem na wodzie na dolnym odcinku :\

Fajna tradycja na inicjację sezonu, już nawet nie liczę który to raz tak go rozpoczynam. No najfajnieszy “Shuttle Bunny” w tym układzie słonecznym : ) Szkoda tylko, że tym razem nie jesteśmy razem na wodzie na dolnym odcinku :\

Dziś po turze wracamy, więc ta nie powinna być zbyt długa. Parkujemy pod wyciągiem w dolinie Rojen czyli Rojental. Zaczynamy dreptać bez planu na co chcemy wejść. Szczyty mają podobne trudności i przewyższenia – zdecydujemy w trakcie.

Dwa sezony temu z Markiem próbowaliśmy wejść na ten szczyt, tyle że od południa. Polegliśmy z powodu niesprzyjających warunków. W tym roku pogoda była podobnie dobra ale pod nartą już nic nie pękało. No i wyszła z tego tura sezonu 🙂

Przyjechaliśmy tu licząc, że uda się wejść na coś ciekawego i będą z tego fajne zjazdy. Pogoda zakpiła z nas już wczoraj potwierdzając, że jej prognozy mogą być obarczone naprawdę dużym błędem. Mimo to próbujemy.

Coś prostego i niedużego w dolinie w której mnie jeszcze nie było? Coś w sam raz po długiej trasie i krótkim spaniu na miejscu? Glockhauser wydaje się być takim celem.

Przez dwa dni pogoda rozpieściła. Prognozy sugerowały jej zmianę, ale żeby aż tak? W każdym razie w warunkach ze zdjęcia ja kończę przy Małym Stawie Hińczowym. Chłopaki wyżej ale do przełęczy nie dochodzą. Warunki naprawdę były parszywe :\

Prognoza kusi słonecznym dniem, a Michał tym że to będzie fajna tura. Wczoraj wieczorem do schroniska (choć to już niestety raczej hotel) nad Popradzkim Stawem dotarli jeszcze Wojtek i Mateusz. Tak, że dziś człapiemy we czwórkę.


Vorderes Hinterbergl to tylko punk zaczepienia dla oka, tura miała z założenia mieć charakter zdecydowanie rekreacyjny. W końcu po niej szybkie pakowanie i wio na parking by jeszcze tej nocy być w domu.

Turmscharte to przełęcz przez którą prowadzi tura na Wildes Hinterbergl (3288m). Wg przewodnika WS+, czyli teoretycznie spokojnie ugryzienia. Praktycznie jednak jak zawsze zmiennych wpływających na sukces jest więcej.