[IT] Glockhauser (3023m) 📷
Coś prostego i niedużego w dolinie w której mnie jeszcze nie było? Coś w sam raz po długiej trasie i krótkim spaniu na miejscu? Glockhauser wydaje się być takim celem.

Coś prostego i niedużego w dolinie w której mnie jeszcze nie było? Coś w sam raz po długiej trasie i krótkim spaniu na miejscu? Glockhauser wydaje się być takim celem.

Vorderes Hinterbergl to tylko punk zaczepienia dla oka, tura miała z założenia mieć charakter zdecydowanie rekreacyjny. W końcu po niej szybkie pakowanie i wio na parking by jeszcze tej nocy być w domu.

Turmscharte to przełęcz przez którą prowadzi tura na Wildes Hinterbergl (3288m). Wg przewodnika WS+, czyli teoretycznie spokojnie ugryzienia. Praktycznie jednak jak zawsze zmiennych wpływających na sukces jest więcej.

Całonocny opad. Rano też za wiele nie widać. Idealne warunki by schować ego do plecaka i cel na dziś wybrać dość asekuracyjnie. Pada na najwyższą przełęcz tury na Ruderhofspitze (3474m) czyli Obere Hölltalscharte (3247m).

Po kilku latach podchodów w końcu udaje się pojechać do Oberbergtal. Doliny obfitującej w zacne cele na tury których bazą jest właśnie Franz-Senn Hütte. My dojeżdżamy dość późno i ma to pewną konsekwencję.

Dziś kończymy wyjazd, a jak tura w taki dzień to nie dość, że raczej krótka to i zacząć warto ją wcześniej. Pada na Öwelenke, czyli przełęcz będącą częścią tury na Hochstein (2827m).

Plan na ten dzień jest dość prosty: jeżeli mam wejść gdzieś razem z Robertem to ma to być coś niskiego. W Defereggen Alpen o taką turę trudno, więc myśli uciekają w pobliskie Dolomity. Najlepiej gdzieś blisko a jak tak to najbliżej mamy do Misuriny.

Samotne szwędanie się na turach po Alpach to w zasadzie proszenie się o problemy. A dziś wyszło, że Robert po wczorajszej turze potrzebuje celu, który da odpocząć jego kolanom. Szczęśliwie warun jest naprawdę stabilny.

Są tury, gdzie liczysz się z tym, że w użyciu będzie plan B, są takie gdzie i plan B to za mało i trzeba sięgnąć po plan C. To była właśnie taka tura 🙂 Planem A było wdreptanie na Villgrater Törl (2504m) …

Taki widok mamy spod kwatery 🙂 Pogoda zamówiona, tylko jakiś opad śniegu nie dotarł 😉 Na rozruchową turę dzień po nocy w samochodzie idziemy na coś prostego i niewysokiego czyli tytułowy Gaishörndl.