Outdoor po Wirusie. [CH] Schafberg 📷
Mimo ewidentnie fajnych warunków w dolinie by podjechać wyżej w stronę Flüela Pass potrzebne są łańcuchy a tych nie mamy : ( Jednak zmiana doliny wchodzi nam na dobre bo trafia się i fajny warun i wyborne widoki.

Mimo ewidentnie fajnych warunków w dolinie by podjechać wyżej w stronę Flüela Pass potrzebne są łańcuchy a tych nie mamy : ( Jednak zmiana doliny wchodzi nam na dobre bo trafia się i fajny warun i wyborne widoki.

Okołonoworoczne Niemcy zamknięte. Austria zamknięta. Szwajcaria … otwarta : ) No to wio. Nasz debiut turowy w tym kraju nie chciał wpaść w Sernftal. Tam na miejscu okazało się, że obraz z kamerek to nie wycinek z rzeczywistości ale jej prawdziwy obraz.

Czasem marzenia się spełniają a czasem nie : ) To o zamoczeniu wiosła w Vorderrhein tym razem się nie spełniło. Landquart był ostatnią rzeką, którą spłynąłem wspólnie z dolnośląską ekipą, która mnie na tym wyjeździe “przytuliła” do swojego składu.

Przede wszystkim po raz kolejny powinienem napisać że marzenia się spełniają 😀 Landquart od dawna miałem na “celowniku”, w tym roku w końcu się udało. Sam nie wiem do końca co mnie ciągnęło nad tę rzekę.

Jedno z fajniejszych “pływań” i to nie tylko w tym sezonie. Odcinek naprawdę wart zamoczenia wiosła – dzieje się dużo i na wodzie i na horyzoncie. Nam się trafiło 17m3/s.


W sumie równo po miesiącu znów udaje się zorganizować wyjazd na dziobanie. Tym razem celujemy w Szwajcarię, choć dosłownie 24 godziny wcześniej miała to być jedna z dolin w Południowym Tyrolu.