


Obrabianie zdjęć z wakacji w mroźny zimowy wieczór z jednej strony ma w sobie coś rozgrzewającego, ale z drugiej jest jednak lekko dołujące, bo jak by nie patrzeć to trzeba poczekać jeszcze kilka dobrych miesięcy na podobną aurę za oknem : )

To była jedna z dłuższych przerw w ostatnich latach :\ Zmiany były duuuuuuże i na szczęście na lepsze, ale ich efektem ubocznym było zero wyjazdów. No coś za coś – jak zawsze w życiu ; )
