[CH] Fuorcla Vallorgia (2962m)
Już wczoraj przy kolacji wiedzieliśmy, że w nocy i rano pogoda “klęknie”, otwartym pozostawało pytanie czy sprawdzi się też to, że przed południem ma się rozpogodzić. W każdym razie dziś celujemy w Scalettahorn (3068m).

Pogoda nie zachęca do foczenia …

Niby się rozpogadza …

… ale po kilku minutach sypie jeszcze mocniej 🙁

Jakieś 2o minut później – ostatecznie wygrywa słońce. A to zdjęcie jest o tyle istotne, że właśnie tędy idzie się na Scalettahorn. Przyznaję bez bicia, że na widok dwójki z nartami na plecach powyżej czwórki która nas nieco wcześniej wyprzedziła nigdy bym nie pomyślał, że to może być miejsce za przewodnikowe “WS+”. W każdym razie idziemy na przełęcz …

… najpierw by cieszyć oczy tym co widać po drugiej stronie – Piz Kesch, echhhhhhhh 😉 A później najpierw kilka metrów zejść/zsunąć się z przełęczy a później zjechać w dół doliny.

Daleko nie zjeżdżamy, bo zatrzymujemy się nad formacją która jest podobna to tej ze zdjęcia. Jak widać jest w cholerę lawiniasto a my raczej jesteśmy w d**** a nie właściwym miejscu tury 🙁 Odwrót.


Ślady kończące naszą “próbę”. Trzeba coś zdecydować – ostatecznie Marian spróbuje wejść na Piz Grialetsch a ja wracam do schroniska 🙁

Widoki na wschód, w chmurach chowa się Piz Linard (3411m).

Piz Sarsura Pitschen z innej perspektywy.

Wciąż dużo miejsca by pozostawić własne bazgroły 😉

Przyjemny widok na przyjemne popołudnie i przy okazji “nasłuch” sytuacji na Piz Grialetsch 🙂


Leave a Reply