


W końcu – przy okazji świąt – znalazłem czas na posiekanie materiału przywiezionego z dwóch dni spędzonych na Strzegomce. Zapraszam do oglądania – tradycyjnie polecam to robić w HD ; )

Mysia flota kilka dni temu powiększyła się o kolejną jednostkę. Oczywiście to kanujka, ponownie w wersji OC-1 i ponownie upolowana na niemieckim ebaju. To coś to BigDog – model Force. Wiem, że na pierwszy rzut oka wygląda jak kajak, ale to naprawdę kanu.


… wszystkiego co się da naładować przez kabel USB. A może nawet więcej, bo w zestawie jest gniazdko zapalniczki samochodowej a to zwiększa “pole rażenia” : )

Od chwili gdy wszedłem w posiadanie kamerki zauważyłem, że są rzeki na których dobrze się fotografuje ale kamerki jakoś nie korci używać. Są też takie na których to kamerka jest najczęściej w użyciu a aparat w odstawce. Strzegomka podpada pod drugi przypadek : )


Wolny weekend w sierpniu to prawdziwy rarytas i co za tym idzie plany początkowo były rozległe, odległe i białowodne. Z czasem niestety nastąpiła ich redukcja (nawet kilkukrotna) i o statecznie wylądowaliśmy z Myszką nad betonowym brzegiem Bystrzycy.

Letniego wypadu w Alpy część druga, tym razem Isel. Odcinek od Kaiserbach do Kosaken Friedhof był przygodowy dla większości z nas, były kabiny, były poszukiwania i przede wszystkim było niemożebnie fajne bujanie na pierwszym kilometrze togo odcinka.

Pora na krótkie wideo. Na pierwszy ogień (a raczej wodę ; ) ) idzie Drau i odcinek Galitzenklamm – Kosaken Friedhof.