Outdoor w czasach zarazy. [AT/DE] Kössener Ache 📹
Kössener Ache w Austrii, Tiroler Ache w Nieczech. Opierając się na opisie z Kajaktour.de można by się spodziewać, że na wodzie coś się będzie działo bo WW I+/II- niby do tego zobowiązuje.

Kössener Ache w Austrii, Tiroler Ache w Nieczech. Opierając się na opisie z Kajaktour.de można by się spodziewać, że na wodzie coś się będzie działo bo WW I+/II- niby do tego zobowiązuje.

To miał być szybki niedzielny wypad 🙂 Niestety poziom wody szybko weryfikuje tę “szybkość” 😀 130cm na wodowskazie w Kraskowie to zdecydowanie za mało na ty by przynajmniej kilkanaście raz nie wyjść z kanu by spławić je przez płycizny.

Tak naprawdę to Spálená i Látaná Dolina. Trafiamy na dwa dni burzowej pogody i jeden dzień lampy. W obu przypadkach niestety zniechęca to do sięgania po aparat : (

Drepcząc po Karkonoszach wydawało mi się, że wiem co to stonka w górach. Myliłem się : ) Okolice Szczyrku odwiedzone w wekeend i słoneczny dzień oświeciły nas w tej materii.

To, że będziemy ją wspominać głównie za sytuacje jak na powyższym zdjęciu to jedno. Ale poza tym będą to raczej miłe wspomnienia – Wierzyca zaskoczyła pozytywnie: woda dość czysta, brzegi urozmaicone, zwałki i owszem ale nie na tyle by było to denerwujące.

Pecha mamy do tych Bieszczad. Wyjazd, na który mieliśmy ochotę już od dłuższego czasu i który w końcu doszedł do skutku na majówce nie należał do najbardziej widokowych.

Swego czasu przed zakupem nowej czołówki miałem duuuuużą rozterkę związaną mentalnym przyzwyczajeniem się do rynkowej oferty “klasyki” proponowanej przez “czołowych producentów sprzętu outdoor”.

Fajna ekipa, widoki zapierające dech w piersiach, “bluebird” na niebie – czego więcej chcieć na skiturach w okolicach Mestii? KONDYCJI! Serio. W GÓRACH nr 272 kilka zdań o tym jak w Swanetii było w końcówce tej zimy.

Jeżeli w okolicy Galtür szukasz tur na których się nie nachodzisz to Gorfenspitze jest jedną z niewielu opcji by to uskutecznić 🙂 Tego poranka energii w nas nie ma za dużo, ale w okolicy 8:oo jesteśmy na deskach i suniemy w górę doliny.

Dziś ostatecznie ruszamy ciut po 9:oo kierując się w górę wioski. Pogoda zgodnie z prognozami i tym co wczoraj było widać na niebie – siadła, niebo jest zaciągnięte, choć słońce stara się przez te chmury przebić.