Outdoor w czasach zarazy. Bieszczady
Pecha mamy do tych Bieszczad. Wyjazd, na który mieliśmy ochotę już od dłuższego czasu i który w końcu doszedł do skutku na majówce nie należał do najbardziej widokowych.
Na trzy i pół dnia jakie spędziliśmy na miejscu nie padało przez pół dnia i jak na złość było to te pół dnia na które wypadł nam rest po dość długim dreptaniu w dniu poprzednim – oczywiście mokrym i chwilami dość niebezpiecznym z powodu grasującej blisko grani burzy 😀 Trzeba wrócić : )

Leave a Reply