[IT] Sesia (Scopello – Scopetta) [ 11 V ] 📷 📹
Mokry start, nieco przygód po drodze i słoneczny finisz w towarzystwie krów to w największym skrócie Sesia z drugiego dnia Armady : ) A dokładniej jego pierwszej części.

Mokry start, nieco przygód po drodze i słoneczny finisz w towarzystwie krów to w największym skrócie Sesia z drugiego dnia Armady : ) A dokładniej jego pierwszej części.

Tegoroczna Armada (tym razem w ValSesia) zaczęła się od zamoczenia wioseł nie w Sesii – bo ta lekko poziomem wody deczko zniechęcała, ale w środowym odcinku Mastallone. Rzeka przy zastanym poziomie wody wspaniała, niesie zacnie i daje dużo radochy.

Położony w Valnontey “Acheronte” wynajduje i na kolejny cel proponuje Michał, przy braku sprzeciwów następnego dnia znów człapiemy na koniec doliny : ) Mały tłumek przed pierwszym lodospadem już nie zaskakuje a my cierpliwie czekamy na swoją kolej szpejąc się nieśpiesznie.

Poranek przynosi wyraźną zmianę pogody w stosunku do poprzedniego dnia: niebo jest zaciągnięte i lekko sypie. Zakładając, że w takich warunkach będzie trudno o fajne kadry decyduję się na nie zabieranie aparatu na wspin.

Wieczorny risercz owocuje postanowieniem zmiany doliny, jej rozpoznania i dopiero na podstawie takiego zwiadu wyboru celu na wspinanie. Nasz spacer kończymy kilkaset metrów za “Cold Couluar”.

17 godzin w trasie przy czterech operatorach kierownicy przekłada się na to, że rano nawet jesteśmy do życia : ) Po krótkich problemach z namierzeniem naszego hostelu pojawiamy się tam gdzie trzeba.