[CH] Piz Davo Dieu (2889m)
Mamy III-kę lawinową. Mamy dostawę śniegu tej nocy. Ma nas nie zasypać. Jak żyć? Gdzie iść? Na pewno na coś co nie jest strome. Z listy potencjalnych celów wybieramy na dziś Piz Davo Dieu.

Prognoza sugerowała ładny dzień. Być może tak będzie, ale z rana tego nie widać. W ogóle niewiele widać 😉


Jakaś godzina później – coś już tam widać 😉 Zmierzamy w kierunku przełęczy na środku kadru.


Ekipa przed nami idzie raczej tradycyjnie – czyli w kierunku Kronenjoch (2974m).

I jeszcze jedna ekipa. I słońce przede wszystkim 😀 My gdzieś tutaj odbijamy w lewo.


Robi się bajkowo.

Piz Davo Dieu to ten po lewej. Na razie trzeba dojść do przełęczy.

Po lewej Curuna Lada (3079m) – niby skiturowa, ale od przeciwnej strony. Po prawej Krone (3187m) – też jest opcja by na niego wejść skiturowo.

Marian sprawdza warunki do zjazdu z jakiegoś pipanta na grani. W oddali Piz Laver (2984m)

Fajki nie nastrajają optymistycznie …

Trzeba się jednak cieszyć tym co jest tu i teraz, widoki ciekawe.

Jest zjazd 😉

Jest podejście 🙂

Ta szeroka piramida to Piz Larain (3009m) – jeżeli jutro będzie pogoda to spróbujemy tam wejść korzystając z dzisiejszych śladów.

Na razie pozostaje się ciszyć śniegiem i własnymi wężykami 🙂

W takim słońcu nawet to siermiężne schronisko wygląda jakby mniej siermiężnie 🙂

Leave a Reply