[NO] Nonstinden (1573m) 📷

Dziś ponownie uskuteczniamy styl “Bike & Hike” a pretekstem jest oczywiście długa szutrowa droga pod start dzisiejszego zasadniczego dreptania. Do upału i duchoty na podjeździe dołączają końskie muchy.

W pewnym momencie zlatuje się ich tyle, że nie idzie jechać. Ja dosłownie wpadam do rowu na poboczu próbując ubić jedną z nich na nodze :\ Zatrzymujemy się z twardym postanowieniem wytłuczenia tylu z nich ile się tylko da. Trup ściele się gęsto.

Wg mapy tutaj zaczyna się jedna ze ścieżek na Nonstinden. Naprawdę staram się ją wypatrzyć ale po 2o-3o metrach daję za wygraną i wracam do drogi by nieco dalej poszukać tej drugiej.

Znów niemożebną “lampę” mamy :\

Litlevasstinden (1490m) z tej strony wygląda dość nie pozornie.

Litlevatnet w oddali zasila wodą już inną część półwyspu. Nieco wcześniej skończyły się karłowate brzózki, więc łatwiej z orientacją. Ślady po ścieżce są sporadyczne i wygląda na to, że Nonstinden nie należy do popularnych szczytów.

Gdzie wola tam kijki 😉

W połowie głównego spiętrzenia mamy powtórkę ze stromego gołoborza. Znów trzeba się skupiać na tym gdzie się stawia nogi. W oddali grań szczytowa.

Szczyt Nonstinden nie kumuluje jakoś wybitnie

Operator kijków (wtedy) klawiatury (teraz) 🙂

Trollstolen i Blåstolen z nieco innej perspektywy 😉

Ładnie tu, aż nie chce się schodzić ….

Jeżeli dobrze czytam mapę to ten szczyt ze ścianą podobną do “Świetlistej Ściany” Gaszerbrum’a IV to Brekkehornet (1525m). Tak czy inaczej podobamisię 🙂

W końcówce zejścia skracamy się i przechodząc przez potok finiszujemy na ścieżce. Gdybym wiedział, że z czytelnością szlaku na tę górę będą takie problemy to już rano wybrałbym taki właśnie wariant startu.