[NO] Atna (Lower)
22km na białej wodzie to nasz wspólny z Darkiem rekord. Na dziś tylko mapa. Będzie film 😉
22km na białej wodzie to nasz wspólny z Darkiem rekord. Na dziś tylko mapa. Będzie film 😉

Kolejna zarąbista rzeczka jaką na tym wjeździe było dane nam poznać. Co prawda na poziomie spływalnego minimum i było nieco szorowania po dnie ale naprawdę było warto! Będzie z tego film 😉

Ridderspranget to mały rezerwat na (powiedzmy) niezbyt atrakcyjnym do spływania odcinku Sjoa. Większość turystów która się tutaj pojawi ograniczy się do przejścia nad pobliski kanion i zobaczy coś takiego:

Znów mogę napisać, że marzenia się spełniają 🙂 Sjoa z wiosłem to było coś co mi się marzyło od pierwszego wyjazdu w te rejony. W końcu się udało -> Darek DZIĘKI 😀 Jesteśmy w dolinie dwa dni i coś się powinno udać zmontować filmowo.

Jesteśmy we dwóch, więc na Uruli wybieramy to co można zrobić bezpiecznie. W przypadku tego odcinka wymaga to jednej przenoski. Przenoszone bystrze to niby “tylko” WW IV ale jak patrzymy na tę hydraulikę to przechodzi ochota na próby 😉

Pierwszy dzień na wodzie. Bystrze przed mostem poniżej którego (i mostu i bystrza) zaczyna się normalne rekreacyjne pływanie na Skodze. Tam już trudność dunajcowe w skandynawskich okolicznościach przyrody 🙂

Urokliwe i poza głównymi “atrakcjami” w zasadzie pustawe. Do powrotu 🙂

Wiadomość z tych których nigdy byś nie chciał otrzymać. Dziś dowiedziałem się, że 9 maja po raz ostatni po wiosło sięgnął Mirčus. Świetny, pełen pozytywnej energii kompan i przede wszystkim wspaniały człowiek. Kolejny kawałek serca wyrwany …

Dziś wracamy na parking poznany trzy poranki temu. Plan jest konkretny bo to ostatni dzień wyjazdu i w moim przypadku raczej całego sezonu. A cel to Rote Wand / Croda Rossa.

Wczorajsze prognozy na dziś były takie, że pogoda ma konkretnie klęknąć. Znów więc pojawia się zagwozdka co wygrać na cel by coś było widać? Riseczowi dostępnych opcji poświęcam większą część wieczora.