



Niby pływanie pod koniec maja to jeszcze nie sezon, ale chyba nie na Brdzie. Kajakarzy zatrzęsienie a i sama rzeka specjalnie – na tle tego gdzie do tej pory w kraju moczyliśmy wiosła – jakoś się nie wyróżnia. Może właśnie poza ilością sprzętu pływającego.

Odkryciem Armady i jej tegorocznej okolicy jest dla mnie dolny Gail – rzeka przy zastanym stanie wody WW1-2 z jedną dziurą której trzeba by dać nieco więcej. Gail’a pływałem tylko w BigDog’u – czyli OC-1 raczej krótkim