Myszka wodna
W sumie to Mysi debiut w samodzielnym wiosłowaniu rzecznym, a już na pewno w tym kanu. Na koniec pływania nawet się trochę białej wody trafiło – biednej bo biednej, ale zawsze : )

W sumie to Mysi debiut w samodzielnym wiosłowaniu rzecznym, a już na pewno w tym kanu. Na koniec pływania nawet się trochę białej wody trafiło – biednej bo biednej, ale zawsze : )

Rok 2013 zakończyłem na Strzegomce, rok 2014 rozpocząłem na Strzegomce : ) Czyżby to miał być rok tej rzeczki?
Przy okazji podziękowania dla autora zdjęcia : )


W końcu – przy okazji świąt – znalazłem czas na posiekanie materiału przywiezionego z dwóch dni spędzonych na Strzegomce. Zapraszam do oglądania – tradycyjnie polecam to robić w HD ; )


… wszystkiego co się da naładować przez kabel USB. A może nawet więcej, bo w zestawie jest gniazdko zapalniczki samochodowej a to zwiększa “pole rażenia” : )

Od chwili gdy wszedłem w posiadanie kamerki zauważyłem, że są rzeki na których dobrze się fotografuje ale kamerki jakoś nie korci używać. Są też takie na których to kamerka jest najczęściej w użyciu a aparat w odstawce. Strzegomka podpada pod drugi przypadek : )


Wolny weekend w sierpniu to prawdziwy rarytas i co za tym idzie plany początkowo były rozległe, odległe i białowodne. Z czasem niestety nastąpiła ich redukcja (nawet kilkukrotna) i o statecznie wylądowaliśmy z Myszką nad betonowym brzegiem Bystrzycy.

Były jeziora (pod silny wiatr), była rzeczka, która fajnie niosła, były zwałki (bo jakże by nie : ) ) a jak się ogarnę z robotą to będzie coś większego tekstowo : ) Dziś jako zajawka powyższy kadr.