[AT] Silvretta / Jamtalhütte 📷
Dziś ostatecznie ruszamy ciut po 9:oo kierując się w górę wioski. Pogoda zgodnie z prognozami i tym co wczoraj było widać na niebie – siadła, niebo jest zaciągnięte, choć słońce stara się przez te chmury przebić.

Dziś ostatecznie ruszamy ciut po 9:oo kierując się w górę wioski. Pogoda zgodnie z prognozami i tym co wczoraj było widać na niebie – siadła, niebo jest zaciągnięte, choć słońce stara się przez te chmury przebić.

Wypadało by w końcu ruszyć d**ę z tego Tyrolu – prawda? No to w końcu ją ruszam : ) Przewodnika po masywie Silvretty nie losuję spośród innych posiadanych, bo Silvretta to jedno z tych pasm które chodzą za mną od dawna. Znaczy decyzja świadoma.

Ten dzień to przypadek w którym słabo brany pod uwagę plan B staje się planem A 🙂 W trzecią turę naszego wypadu wychodzimy na czołówkach by urwać jak najwięcej dnia na drogę powrotną.

Tłuc się tyle kilometrów by dwa tygodnie później odwiedzić tę samą dolinkę? Łi 🙂 Aura tym razem nie dopisuje, za to zjazdy będą (jak się okaże) solidniejsze niż poprzednio.

Jeżeli kiedyś tam jadąc do ośrodka w Kühtai drogą z Innsbruck’a prawie przed sama przełęczą zastanawiałeś się dlaczego na poboczu stoi tyle zaparkowanych samochodów to poniżej znajdziesz odpowiedź : )

To w końcu Wetterkreuzkogel czy Hintere Karlesspitze? Ani jedno ani drugie, plan był taki by w miarę szybko skończyć turę, więc dziś znów raczej się szwendamy niż “zdobywamy”.

Czasem nawet FB potrafi zainspirować, tym razem był tą inspiracją post z tury w tej dolinie. A że nas tu jeszcze nie było a warunki miały być zacne to … potoczyliśmy się : )

Przewodnik opisuje turę na Schafzoll jak dobra propozycję na pierwszą wycieczkę po przyjeździe lub turę na zakończenie tripu. Powód jest prosty: można wejść na szczyt pokonując jedynie 5oo metrów przewyższenia.

Zdjęcie z rozbiegówki to widok z wczoraj na drugą część naszej dzisiejszej tury. W dniu naszego z Myszką przyjazdu pojawił się Fen, jest ciepło a, że to było dwa dni temu to warunki są jeszcze bardziej wymagające.

Meteo na dziś zapowiadało przejaśnienia i się nie pomyliło. Błękitne niebo towarzyszy nam od samego rana dając zapowiedź fajnego – choć również mroźnego – dnia.