[CZ] Testowe Veltrusy (307km / 395km)
Coverta po prawda już miałem okazję i poznać na ubiegłorocznej Armadzie i jeden dzień w nim popływać, ale testowa łajba to testowa łajba. Isel przy tamtym poziomie wody też nie była wyzwaniem.

Coverta po prawda już miałem okazję i poznać na ubiegłorocznej Armadzie i jeden dzień w nim popływać, ale testowa łajba to testowa łajba. Isel przy tamtym poziomie wody też nie była wyzwaniem.

Dziś będę się chwalić : ) Jestem żonaty. Nadal jestem żonaty : D OK, żartuję : ) OK, no może nie do końca : D A już tak na poważniej to chciałbym przedstawić Coverta 9.3 – jedną z dwóch pierwszych takich OC-1’ynek na zachód od Odry i Łaby.

Na parkingu tego ośrodka pojawiamy się z Myszką około 9:oo i dołączamy do kilkunastu innych aut. Tym razem tura jest tylko moja – Myszkę za bardzo przypaliło przez poprzednie dwa dni i nie chce się “doprawić” : (

Kajak na rozbiegówce bynajmniej nie oznacza, że porzucam moje kochane kanadyjki i przesiadam się na (a fuj 😉 ) kajaki. Po prostu ciężko nie sięgnąć po aparat jak się widzi taką wodę i takich wariatów na odcinku powyżej Lucifera : )

Padało w trasie, padało w nocy, pada rano na parkingu, pada też na podejściu. Przy schronisku też pada, ale już nieco powyżej deszcz przechodzi w śnieg. Tyle, że z kolei spada widoczność – czasem do dwóch tyczek.

Robert, który był na tej imprezie po raz dziesiąty nie pamięta takich tłumów chętnych by zamoczyć wiosła. Dla mnie korek przed wjazdem na parking (górny) też był nowością na imprezach organizowanych w Czechach : )

Piątkowy plan na pierwszy dzień weekendu był prosty: Salatyn : ) Ale trzeba było jeszcze przegadać opcje na niedzielę.

Zawsze trzeba mieć plan B i tym razem takim planem Beee była tura w okolicy Mittl. Sattelkopf. Pamiętam jak za pierwszym razem pojawiliśmy się pod Renkfalle z Andrzejem Marciszem.

Początkowo na Grubenkopf podchodzimy nartostradą ale w miejscu gdzie skręca ona w stronę przełęczy odbijamy w lewo. Dziś i tu już nie widać by był tu świeży opad – słońce operuje intensywnie i śnieg stanowi mniej więcej jedną zwartą masę.

Tomek i Mati wysadzają nas przy zabudowaniach Plangeross i wracają na Monsterline. My podejście pod Bachtrattle zaczynamy nieco na przełaj sugerując się tym, że przez łączkę powyżej do lasu prowadzi wydeptana ścieżka. Już w lesie okazuje się, że to jednak nie tędy : )