Karkonosze

Outdoor po Wirusie. Kotły

Wpis bardzo niepozorny ale bardzo ważny. Bo tak się złożyło, że na początku listopada i nas dopadło to Chińskie syfiozo : ( No i to jest nasz pierwszy wypad po “przejściach” i po kwarantannie. Z jednej strony tragicznie nie jest z drugiej szału też nie ma. Ogólnie zjazd formy jest naprawdę ostry : (

Vallunga / Langental

Jeden z najmocniejszych rejonów lodowych do jakich trafiłem : ) Co sprawiło, że wbicie się na przykład w Meduzę nawet na drugiego było mocnym doświadczeniem. Tym bardziej że było “przygodowo”, ale to tym w aktualnych 271 GÓRACH : )