Outdoor po Wirusie. Dunajec 📷

Za sprawą długiej zimy i zamkniętej granicy z Czechami rozgrzewkowe wypady na białą wodę deczko się przesunęły i w czasie i w przestrzeni. O ile zwykle od kilku lat była to Doubrava lub/i Kamenice to tym razem padło na Dunajec.

Nasze drugie podejście do tej rzeki. Tym razem nie tripper ale dwie solówki, odcinek też krótszy bo klasyczny. Na majówkę zapowiadano deszcze, nam jednak tym razem dość szczęśliwie udaje się wpasować z moczeniem wiosła pomiędzy fale opadów. Kilka kadrów z tego dnia.

I jeszcze rzut oka na “kanion” z dreptania w następnym dniu. Trochę lało ale jak się rozpogodziło to było tak: