Kopa

Wpis kronikarski: kolejny wypad w Karkonosze na tury i kolejny dzień w którym nie widać słońca z to wiatr jest tak mocny, że jego porywy mogą przewrócić 😀 Dobrze, że poniżej grani jest już spokojniej i nawet na chwilę Śnieżka wyłoniła się z chmur.

Braki w pogodzie (a raczej standardową Karkonoską aurę) z nawiązką wynagrodziła puściutka nartostrada z Kopy. Uśmiech Myszki po tym zjeździe … bezcenny : ) Aaaa – to było w nowy rok 😀