Vasterdalalven to druga z rzek, które mieliśmy okazję poznać tego lata. Relacja, którą udało mi się w końcu popełnić będzie za niedługi czas do poczytania a tymczasem jedno zdjęcie nieco oddające tamte klimaty.
Piękne kanu, Piotrze, a marzenia dokarmiaj – dobra karma (ta hinduistycznie filozoficzna, i ta dla marzeń) to coś pięknego.
Pozdrowienia cieplutkie dla Ciebie i Magdy 🙂
Leszek Karnas
Piękne kanu, Piotrze, a marzenia dokarmiaj – dobra karma (ta hinduistycznie filozoficzna, i ta dla marzeń) to coś pięknego.
Pozdrowienia cieplutkie dla Ciebie i Magdy 🙂