[IT] Ice Report: Pragsertal [ 11-12 I ] 📷

Ewidentnie Dolomity. Ewidentnie ładnie … jeżeli świeci słońce ; ) Naszą przygodę z Pragsertal zamierzaliśmy rozpocząć na Pragser Wildsee Eisfalle. Na zdjęciu w przewodniku prezentowały się zachęcająco, więc pierwsze kroki o poranku poniosły nas nad jezioro.

Oczywiście po to by zobaczyć jak faktycznie wygląda podejście. No cóż … podejście było by … wymagające powiedzmy. W każdym razie z uśmiechami na mordkach wróciliśmy do samochodu i potoczyliśmy się w inną odnogę tej doliny, a konkretnie tam gdzie przy gasthofie Brückele kończy się odśnieżana droga.

Początek 45 minutowego podejścia ^

Gdzieś połowa ^ Jedna uwaga dla tych którym spodobały się te lodospady – w zasadzie od razu po przekroczeniu wyschniętego koryta potoku pozostawiamy wygodny szlak na Malga Rossalm i podążamy zerodowanym korytem płynącej tu wiosną wody. W innym wypadku tak jak my pierwszego dnia zaliczycie cioranie się w kosówce ; )

I już pod lodospadami, nie są wysokie (na głównej ścianie ca. 4o-5om) ale w dobrych warunkach jest tu naprawdę sporo wspinania. Tyle, że to co dziś zastajemy oceniłbym na max 3/5 :\

Problem jest taki, że jest trochę na plusie, więc podobnie jak wczoraj w Reintal tak i tu towarzyszą nam spadające odłamki lodu.

“Rosslahne klassisch”

A tutaj już kolumna startowa na “Nameloss” – lodospadzie pierwszym z lewej w tym sektorze. Fajne miejsce na sesję foto, więc korzystam z tego, że do asekuracji Wojtka daje się namówić jeden z działających obok łojantów.

Jak bym miał podsumować to jest to kolejna dolinka do której chętnie wrócę – ale już w lepszych warunkach, znaczy na zdecydowanym minusie : )