[IT] Lago Ritort / Lambin / Serodoli / Nero / Nambino 📷

Madonna di Campiglio to od dziś nie tylko punkt na mapie 🙂 Oczywiście prosię się o to by się wbić w masyw Brenty, ale to nie dziś. Raz, że będzie za gorąco dwa, że bez sprzętu na ferraty to słaby pomysł.

Brenta widziana po raz pierwszy po wyjściu z lasu.

Trawers przed Malga Ritorto.

Monte Carè Alto (3465m), fajnie by było kiedyś …

Malga Valchèstria oferuje taką perspektywę …

… i takie towarzystwo 😉

Gdzieś tam trzeba się wbiełgać, szlak chwilami jest tylko kreską na mapie.

Trafia się słodziak: Pardwa Górska 🙂

Dochodzimy do Passo della Falculotta.

Gdyby nie szczyty na drugim planie to można by się poczuć jak na Bałkanach.

Tym razem drugi plan to Cima Presanella (3556m) bodaj.

Lago Ritort. Łatwa dostępność + słoneczny dzień + wakacje = tłumy 🙁

Jedyne przyjemne wspomnienie znad tego jeziora 🙂

Passo della Falculotta to to siodełko po prawej – stamtąd przyszliśmy 🙂

Kolejne spojrzenie na masyw Brenty …

Lago Lambin, chwila przerwy na nawodnienie się w pięknych okolicznościach przyrody.

Idziemy dalej.

Lago Serodoli, szkoda, że trzeba iść dalej bo aż się prosi by się popluskać 🙂

Ostatnie zdjęcie tego dnia. Przed nami jeszcze 7km zejścia do MdC i po takim dniu marzymy już wyłącznie o cieniu i mineralnej z sokiem czekającej na nas w Traficzce 🙂