[IT] Forcella della Neve (2471m) 📷
Wczorajszy wieczorny plan na dziś celował w Forcella del Nevaio (2670m). Wycena harda bo “ZS+” ale tak naprawdę to ostatni dzień wyjazdu i liczyliśmy na szybką i łatwą turę tylko do dobrze widocznego z doliny Rifugio Fonda-Savio.

Parking, ładny poranek, ładne widoki. Gdzieś tam poniżej przełęczy po lewej można wypatrzyć Rifugio Fonda-Savio. Idziemy. Gdy dochodzimy do polany za którą teren się pionizuje już wiem, że z planów nici: fragment stoku przed progiem jest w cholerę stromy. Dla Myszki może i do wejścia w harszlach, ale raczej nie do zjazdu 🙁 Teraz rozumiem dlaczego ono ma wycenę ZS+. Naturalną alternatywą jest sąsiednia dolina i kończąca ją Forcella della Neve.

Gdy ruszamy proponuję ścięcie drogi do czegoś co chyba było kiedyś nartostradą. Idziemy lasem i terenem, który jest bardzo pofałdowany. Kluczymy sobie spokojnie miedzy drzewami i przysypanymi śniegiem głazami ciesząc się z dnia i sukcesywnie zdobywając wysokość.


Po kolejnym zakręcie prowadząca lasem droga wyprowadza nas na trawers nartostrady i znów wchodzi w las. Kolejne dwa mocne zakręty i przed nami widać długi, prosty i stromy odcinek drogi. Widać też, że lokals wyprzedził nas gdzieś bokiem ale widać też jeszcze dwie inne osoby powyżej niego. Znaczy sami dziś nie będziemy ; )


Robert w międzyczasie poszedł w lewo na trawers, ja wybieram dla nas kluczącą miedzy głazami ścieżkę przez wypłaszczenie terenu po prawej. Na końcu tego płaskiego odcinka zatrzymujemy się na popitkę.



Trochę niefajnie, że od drugiej strony przełęczy zaczyna napływać coraz więcej chmur – raczej nie będzie tam widoków 🙁


Teren do samej przełączki jest wyślizgany od nart ale na szczęście śnieg jest na tyle miękki i śladów po poprzednikach jest tak dużo, że raki nie są potrzebne. Po trzech czy czterech zakosach jestem na siodełku. Po swojej prawej widzę podchodzącego Roberta, po lewej nic nie widzę tyle jest chmur.


Cimy 🙂

Leave a Reply