[NO] Grovaskarsvatnet / Grovaskarsbu 📷

Kolejne dwa dni zlewy i kończący się wyjazd owocują zmianą lokalizacji. Tym razem zamierzamy uczknąć nieco z Reinheimen nasjonalpark. Plany to niekoniecznie krótkie ale za to bez przewyższeń dreptanie nad Grovaskarsvatnet do Grovaskarsbu.

Szuter. 5 kilometrów tak na spokojne rozruszanie się.

Szuter się skończył, zaczęły się brzózki a kaloszków niet. Trzeba będzie skakać.

Na mapie na Alterhøa (1573m) nie ma szlaku, w rzeczywistości są nawet dwa.

Już blisko jeziora,

I samo jezioro. Pusto i posępnie ale pięknie na swój sposób. Aż chciało by się tutaj rozstawić namiot i spędzić leniwe popołudnie, albo …

…. spędzić tę noc w dość spartańskiej chatce. Ostatni wpis w leżącej na stole książce chatkowej jest sprzed miesiąca, dodajemy kolejny 🙂 W każdym razie Reinheimen NP jest jak najbardziej do powrotu.

Niespodzianka o tyle, że na mapie nawet nie było tego mostku. Bo za nim jest kontynuacja szlaku.

Dziś po raz pierwszy w takiej sytuacji zdejmujemy buty. Trzeba to będzie wieczorem opić 😉

Pożegnalny rzut okiem. Ładnie ale niestety dziś żadnego z tych 3ooo reniferów nie spotykamy 🙁

Ulvåa, znów mi się włącza tryb “jak by tu było w OC-1”?

No i jak widać pogoda znów “siada”, ale cieszymy się z tego, że dziś znów coś udało się urwać bezdeszczowego.