[NO] Frokostplassen 📷
Jest coś takiego 😉 jak Troll Wall zwany z norweska Trollveggen. Mohutne, honorne i ponure (bo mokre i o generalnie północnej wystawie) urwisko, chyba największy pion w Skandynawii. Resztę sobie dopowiedz.

Jest też coś takiego jak Frokostplassen (1315m) – przełęcz w bezpośrednim sąsiedztwie tej ściany. Czyli cel dla takich tchórzy i cykorów jak my! Sam hike zaczyna się o tyle nietypowo, że na pierwszych metrach trzeba się nieco rozpychać łokciami. Ale to tylko wtedy kiedy zaparkowałeś przy Trollstigen. Ów Trollstigen to parking przed zjazdem Drogą Trolli albo na końcu pojazdu nią, sprawa względna – jak wszystko na tym świecie. W każdym razie jeżeli jesteś tu niedostatecznie wcześnie rano to jesteś sam sobie winny. Pierdolec turystyczny kończy się wraz z dojściem do ostatniego tarasu widokowego. Dalej trafiają już tylko ci, którzy mają nieco inne oczekiwania wobec tego co oferuje Skandynawia.

To strome za Myszką to Bispen (1462m), jest ścieżka, ale może innym razem.

Dość męczące – bo rozległe – gołoborze.

Stigbotnvatnet.

Przełęczy stąd jeszcze nie widać.



Romsdalen w bardzo niepełnej okazałości “bikos” oczywiście chmury. Wiem – powtarzam się. Swoją drogą to takie płaskie po prawej ze szczerbinką to Romsdalshornet (1550m). Ścieżka jest 😉


Tyle naszego szczęścia na dziś.

W drodze powrotnej widoczność siada jeszcze bardziej 🙁

[NO] Finnan (1786m) 📷 – Mysia Perć
[…] Ponownie Bispen tym razem z odniesieniem do widocznego przy drodze na progu doliny cyrku zwanego Trollstigen. Dla mnie to widok o tyle ciekawy, że widać na nim dużą część podejścia na Frokostplassen sprzed dwóch lat. […]