[AT] Igelsscharte (2083m) 📷
Pierwsza tura w masywie Wetterstein jest średnio udana. Raz, że początku kwietnia na wysokości Ehrwaldu to już zdecydowanie wiosna jest. Dwa, że jak się startuje nartostradą to ta wiosna za bardzo nie “robi” pod warunkiem, że coś widać.

A z tym widać jest dziś tak se : ( Gdyby nie nartostrada to pierwszych pięćset metrów w pionie trzeba by zrobić z buta. A tak można pofoczyć : )

Już kawałek od infrastruktury, takie widoki mamy. Raczej niewidoki. Albo zwidoki 😐

Humory poprawia jedynie fakt, że sypie na dobry podkład, więc zjazd powinien być całkiem, całkiem. Tylko śnieg czasem się do foki klei …


Przejaśnienia, hmmm …

Zdjęć z przełęczy nie ma bo pizgało tak, że się po aparat nie chciało sięgać. Z resztą po co jak nic nie widać? Ostatecznie też wracamy tak jak podchodziliśmy. Nad moją nutką eksploracji zwycięża pragmatyzm Piotrka: nasze ślady z podejścia będą jakimś odniesieniem w tym mleku. Miał rację : )

Piter w akcji, śnieg faktycznie przyjemny : )

Leave a Reply