[AT] Zischgeles 📷
Meteo na dziś sugerowało przejaśnia, więc humory jakby lepsze niż wczoraj. Poza tym i przede wszystkim zmieniamy rejon na ten właściwy czyli na Lüsenstal jej boczne dolinki. Swoją drogą dla mnie to powrót w tę dolinę po ośmiu latach.
Wtedy to był wyjazd na lodospady, wirus foczenia dopadł mnie później. Echhhh … No dobra, było – minęło, może wróci, bo lodospady fajne są : ) Dziś jesteśmy tu na turach i śnieg mamy prawie od parkingu czyli od tej strony jest naprawdę dobrze.

Wybrany wczoraj na cel wyjścia Lampsen Spitze trochę przez moje gapowe zamienia się na Zischgeles. Przejaśnienia jakie mieliśmy na dojeździe po kilkunastu minutach szlag trafia. Mleko jak wczoraj, można się zdołować 🙁

Jakieś duchy przed nami, jakieś chatki obok.


Może jednak Meteoblue nie kłamie?


Szczyty po drugiej stronie doliny.


: ) : ) : ) : )

Kto rano wstaje ten pierwszy kręci wężyki : )

Lambsen Spitze (2875m) okazuje się średnio urodziwy.

Nasz Zischgeles (3004m). Chciałbym napisać, że ładny czy coś. Nie mam szans bo dopada nas kolejna chmura.


Piotrek próbuje pikować ale zawraca, podobnie jak lokalsi którzy tu doszli przed nami. Ja nawet nie próbuję, przy tej widoczności to już sztuka dla sztuki, czyli zupełnie nie moja bajka. Ale jego zacięcie podziwiam : )

Za to zjazdy są naprawdę OK, w końcu to pierwszy dzień po opadzie : )

Leave a Reply