[BA] Devigrad / Ђевиград 📷

Ostatki wyjazdu – ostatnia tura. Tym razem w masywie Treskavicy. Ponoć jest chatka w której można przenocować i to w zasadzie wszystko co wiemy o rejonie. W sumie wystarczy bo to co widzieliśmy po sąsiedzku było wystarczająco zachęcające.

Wiosna idzie – stety, niestety : ) Ale 3km z buta jakoś specjalnie nie boli.

Od rana nigdzie się nie śpieszymy, więc tura zaczyna się późno a kończy o zmroku. Łapiemy się na całkiem ładne wieczorne niebo. O chatce wspomnę, tylko że jest i jest baaaaaaardzo fajna. Naprawdę fajna : )

Poranny “blubird”.

Mala Caba vel Djokin Toranj (2087 m). Wg mapy rokowało, że puści na lewo od szczytu, ale jak już jesteśmy u jego podstawy to … sami odpuszczamy. Włodek i Robert idą w stronę przełęczy, ja z Rafałem celujemy w Devigrad.

W tle Клекова главица (2000 m) na pierwszym planie Rafał : D Za chwilę na 2o metrów zdejmie narty i to będzie jedyny naprawdę mocno wiosenny akcent na tej turze.

Djokin Toranj z innej perspektywy.

Już całkiem blisko szczytu. Dopiero w domu zdałem sobie sprawę, że nie mam go na żadnym zdjęciu : | Tak po prawdzie to jakiś wybitny to on może nie był, ale za to zjazdy z niego dały nam tyle radochy, że … znów nie mam w głowie by zrobić jakieś zdjęcia z kreślenia naszych zawijasów.

Ostatni rzut oka na gościnną dolinkę. Jak najbardziej do powrotu, bo są tu jeszcze 2-3 tury do przedreptania.