Polowanie na kaczki
Z polowania co prawda wszedł jedynie spacer na turach :\ ale przynajmniej wiadomo kiedy wybrać się na kolejne łowy : )

Z polowania co prawda wszedł jedynie spacer na turach :\ ale przynajmniej wiadomo kiedy wybrać się na kolejne łowy : )

Po dwóch dniach przerwy potrzebnej na zregenerowanie się po opłynięciu jeziora Femund dosuszamy w porannym słońcu ostatnie wilgotne rzeczy i za chwilę ruszymy na Trysil.

[25] Deszcz nas nie obudził bo padało zbyt delikatnie, ale jednak padało. Niebo mamy równo zaciągnięte, choć przejaśnienia też jakieś widać. Spędziliśmy w tym miejscu dwa miłe popołudnia, więc pakowanie przebiega dość sprawnie.

[22] Chciało by się napisać – tak jak każdego poranka od czterech dni, że znów się nam upiekło. Dziś do końca jednak tak nie jest. Padać to nie padało, ale w nocy budziła nas łopoczący na wietrze namiot i już samo to było zastanawiające.

[20] Ponownie się nam upiekło – w sensie nocy i deszczu oczywiście. Co cieszy tym bardziej, że nie rozpinaliśmy paraplucha nad namiotem. Startujemy przed 1o.oo, wodowanie jest nieco męczące bo woda mocno faluje i start z kamieni nie należy do komfortowych.

[17] Na parkingu przy Limedforsen zatrzymujemy się na chwilę, by przyjrzeć się ponownie przenoszonemu na poprzednim wyjeździe bystrzu. Tym razem nie wygląda ono już groźnie.

Mam nadzieję, że nie po raz ostatni. Bo jak rejon jest fajny to jak tam nie wracać? W końcu jeszcze sporo zostało do przedziobania : ) Zachęcam do zapoznania się z bieżącym numerem GÓR : )

Wypad Karkonoski jakich wiele, teoretycznie nie wart wspomnienia. W praktyce jeżeli jednak spotyka się kogoś po 25 latach to już jest o czym wspomnieć i co wspominać : ) Szymon – pozdrawiamy : )

Ten wyjazd potwierdza tezę, że trzeba mierzyć wysoko, bo życie czasem potrafi tak mocno zredukować te plany, że niewiele z nich zostaje : ) Nasze (choć bardziej po prawdzie moje) pierwotne zakładały start w pobliżu Szwedzkiego jeziora Rogen.

Fajnie znów było i być w Tatrach i być małym trybikiem nie tak już małej machiny filmowej : ) Z mojej strony wyglądało to tak: