[SK] Dolina Kieżmarska – Obóz KW Warszawa 2/2
Miło mi donieść (i się przy tej okazji pochwalić ; ) ), że redakcji klubowego A/Zero wpadło w oko kilka moich zdjęć z zimowego obozu w Dolinie Kieżmarskiej.

Miło mi donieść (i się przy tej okazji pochwalić ; ) ), że redakcji klubowego A/Zero wpadło w oko kilka moich zdjęć z zimowego obozu w Dolinie Kieżmarskiej.

Dziś tylko “pocztówka” z Rauris – po raz kolejny większa ilość zdjęć nieco poczeka na publikację …

Baaaaaardzo ważny wpis. Serio 🙂 Ten wyjazd by był moim debiutem na skiturach. Lekko traumatyczny to debiut, bo wiązania to Silvretty 404 a buty to LaSportiva Spantik. Nie bujam – ostatnie zdjęcie 🙂 Trauma jest, ale nie za duża 😛

Dziś zapraszam na herbatę, więcej zdjęć będzie, ale przy innej okazji 😉

Myśl o tym, że kiedyś zgubię oryginalną zatyczkę do śrub lodowych przez co narażę się na masakrę pozostałą część szpeju wystawionego na ostre ząbki tychże śrub była przyczyną nie jednej nieprzespanej nocy : ]

No nareszcie mam chwilę czasu na to by zakończyć tę opowieść 😀 Pokhara. Deszcz. A w zasadzie ulewa i to co można podejrzeć w najbliższej okolicy.

Kiedyś, gdy tylko Austria otworzyła swoje granice dla ruchu bezwizowego z Polską skorzystaliśmy z kumplem z tej okazji i częściowo stopem a częściowo przy wsparciu mieszkającej w Wiedniu rodziny Wojtka dotarliśmy pod “Glocka”.

Po pracowitym piątku budzik ustawiony w sobotę na 8.08 bolał wyjątkowo, ale jeżeli chcieliśmy skorzystać z okazji jaką był spust wody z tamy w Krużberku to wyjścia nie było – trzeba było wstawać.


Przełęcz to ewidentny punkt zwrotny, o ile od liku dni było dookoła dość sucho to po drugiej stronie jest jakby … jeszcze bardziej sucho. Tak nawet rozmawiam o tym z Myszką o tym by na kolejny większy wyjazd nie pojechać w jakieś bardziej zielone rejony.