Cytat na dziś : )
Life is either a great adventure or nothing.
Helen Keller
Life is either a great adventure or nothing.
Helen Keller

Szybki wypad na lodospad, którego do tej pory unikałem, bo … do tej pory trafiałem w necie na zdjęcia, które jakoś do odwiedzin nie zachęcały 🙂 Błąd, a za wprowadzenie z niego podziękowania należą się Rutkowi i Klakierowi 😉

Na początek kilka zdjęć z części doliny między Böckstein a SportGastein a konkretniej z Alraunenwand:

Pierwsze podejście do dziobania w Kaunertalu prze problemy nazwę to “logistyczne” nie wypadło jakoś rewelacyjne, ale kolejna wizyta pozwoliła się już nacieszyć wspinem.

W końcu mam czas, który bez moralnego kaca mogę poświecić na coś innego niż praca. To okazja by ogarnąć materiały z Łupawy – jednej z ciekawszych rzek jakie do tej pory w Polsce spłynęliśmy. Co prawda upierdliwej zwałkowo ale i tak zdecydowanie polecam.

Warunki śniegowe marne a na dodatek do 12oo m.n.p.m padał deszcz 😐 Przy okazji pozdrowienia dla solenizanta (akurat najmniej widocznego na zdjeciu 🙂 )

Na początku było … nie – światło to nie było : ) Potrzeba była. Potrzeba by “pożenić” trening na panelu z dziabkami czyli drytool’em. Później była aukcja na eBay’u dzięki której stałem się posiadaczem dwóch oryginalnych ostrzy Grivel’a przeznaczonych wyłącznie do treningu.

Po naprawdę długich wahaniach w końcu zdecydowałem, że sprzedam ponad swój zbiorek ok. 250 książek i jeszcze większej ilości czasopism SF.

Dzień i 12km wcześniej skończyliśmy (s)płwać Drawą – ale o tym przy innej okazji. Teraz tylko jedno zdjęcie – ze ślicznym porannym światłem nad Notecią w roli głównej.