Snow Raport: Karkonosze [ 16 XII ]
Warunki śniegowe marne a na dodatek do 12oo m.n.p.m padał deszcz 😐 Przy okazji pozdrowienia dla solenizanta (akurat najmniej widocznego na zdjeciu 🙂 )

Warunki śniegowe marne a na dodatek do 12oo m.n.p.m padał deszcz 😐 Przy okazji pozdrowienia dla solenizanta (akurat najmniej widocznego na zdjeciu 🙂 )

Na początku było … nie – światło to nie było : ) Potrzeba była. Potrzeba by “pożenić” trening na panelu z dziabkami czyli drytool’em. Później była aukcja na eBay’u dzięki której stałem się posiadaczem dwóch oryginalnych ostrzy Grivel’a przeznaczonych wyłącznie do treningu.

Po naprawdę długich wahaniach w końcu zdecydowałem, że sprzedam ponad swój zbiorek ok. 250 książek i jeszcze większej ilości czasopism SF.

Dzień i 12km wcześniej skończyliśmy (s)płwać Drawą – ale o tym przy innej okazji. Teraz tylko jedno zdjęcie – ze ślicznym porannym światłem nad Notecią w roli głównej.

Kolejny krótki set, tym razem aparat w moich łapkach a wiosło w łapkach “Białego” i …

Salza – pięknie turkusowa, słoneczna, jak na górską rzekę relatywnie ciepła, słowem – korzystająca ze wszystkich sposobów jakimi tylko może aby zachęcić do powrotu na nią 🙂

Przez ostatnie dwa sezony miałem okazję używać tych butów na swoich wypadach z kanu, a że początkowe naprawdę duże zadowolenie z zakupu z czasem przerodziło się w lekką frustrację to postanowiłem napisać kilka słów od siebie 🙂

W zasadzie to z Wigier, bo rzeka zacznie się za kilkaset metrów. Na razie ucinamy sobie przerwę w wiosłowaniu pod silny wiatr i w oczekiwaniu na to by przeszedł kolejny widoczny z prawej szkwał.

Sikory – wioska na północny wschód od Czaplinka – z położonego w pobliżu niej jeziora Komorzego zaczynamy nasz spływ Piławą. W ulubionym stylu: od źródła do ujścia (gdzieś tam).