[GE] Tskhakzasari 📷
Sam nie wiem dlaczego wcześniej na to nie wpadłem – zmieniam pierwotne plany i idę z ekipą do chatki pod Tskhakzasari. Ekipa ma śpiwory, sprzęt do gotowania, nieco zapasów i chęć by zostać tam na noc a jutro coś wyżej załoić.

Sam nie wiem dlaczego wcześniej na to nie wpadłem – zmieniam pierwotne plany i idę z ekipą do chatki pod Tskhakzasari. Ekipa ma śpiwory, sprzęt do gotowania, nieco zapasów i chęć by zostać tam na noc a jutro coś wyżej załoić.

Na kilka dni wyjazdu przypadły dwa dni “brykania” w ośrodku Tetnuldi. Doświadczenie przebywania w miejscu, gdzie więcej ludzi na stokach buszuje poza trasami niż na nich – miłe : D

Mój debiut w puchu. Mimo (zbyt) częstych kontaktów siedzenia ze śniegiem było świetnie. I stanowczo za mało 😀

Poranek robił nadzieję 🙂

Pogoda na tym weekendzie trafiła się tak jak powżej – czyli była “tradycyjna”, a to oznaczało, że za dużo okazji do focenia nie mieliśmy :\ Mamy nadzieję, że przed nowym rokiem utrafimy lepiej 🙂