Outdoor po Szczepionce. Drawa

Taki kronikarski wpis. Trzy dni na jesiennej wodzie i zaskakująco _nie_ pusto na niej. Codziennie trafiały się raczej większe niż mniejsze grupy kajaków. No i nie do końca trafiona “złota jesień” – tak o za dwa tygodnie za wcześnie byliśmy : ) Byłbym zapomniał: było jeszcze doświadczenie dwugodzinnego pływania zwałek na czołówkach. Samo w sobie przygodowe niemniej bez “dodatkowych” przygód związanych z tą przygodą : D W sumie ciekawy temat do przemyśleń i w jakiś sposób “game changer” w naszym wiosłowaniu …

Drawa

Zdecydowanie nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki. Nawet nie o to idzie, że próbowaliśmy, raczej o skalę zmian – zarówno tych zastanych jak i tych w naszych głowach. Drawa była naszym kanujkowym debiutem i wtedy było to naprawdę mocne doświadczenie : )

Read More

Dwawa, kanu, kajak, spływ

Drawa 📷

Wiem, że jeszcze nie skończyliśmy fotograficznej opowieści z Nepalu ale dziś post z nieco innej bajki – takiej pływającej, bo tak się składa, że od kilku miesięcy kanu na dobre zagościło w naszym życiorysie i od teraz w lecie będzie go tu na blogu nieco więcej.

Read More