GoPro Hero3™ Black – czego nie ma w reklamach …

Do wpisu sprowokował mnie dzisiejszy “FB” a konkretnie podsumowanie kilku moich uwag w temacie zakupu stwierdzeniem: “No kurde Polska. Człowiek się cieszy zabawką. Jeden powie ze karty wiesza, drugi ze baterie trawi.. Ludzie więcej pozytywnego nastawienia“.

Odpowiedziałem mniej więcej tak: “... nie zwalaj na Polskę, to fajna zabawka, ale przez to jak siorbie prąd to dla mnie ze smutkiem raczej wyłącznie zabawka, a pozytywnie byłem nastawiony przed zakupem. To raz, a dwa, że od pozytywnego myślenia nie zacznie mniej prądu siorbać – nie umiem się tak okłamać : D” Do rzeczy : )

Primo

GoPro Hero3 (Black) w stosunku do GoPro Hero2 to naprawdę duży skok parametrów technicznych i mordka się cieszy na myśl o tym ile można z tego maleństwa wyciągnąć. Ale to co ta kamera wyprawia poborem prądu woła o pomstę do nieba : ( Jeżeli filmujesz w dodatnich temperaturach to jeszcze pół biedy, ale kręcenie w temperaturach <zera jak dla mnie “zdziebko” za szybko rozładowuje akumulator : (

Pewnie odpowiesz: to kup sobie chłopie kilka zapasowych akumulatorów i przestań wydziwiać : ) Ok, niby nie problem : ) Ale …

  • jak nie lubisz żonglować akumulatorkami to jednak jest to problem,
  • jak wymieniasz akumulatorki tyle, że na mrozie to jednak jest to problem,
  • jeżeli nie zawsze masz w zasięgu prąd do ładowarki to jednak jest to DUŻY problem,
  • nawet jeżeli masz ten prąd a nie masz kilku ładowarek to jest to DUŻY problem,
  • jeżeli z powodu warunków w jakich coś sobie tam skręcasz wymiana akumulatorka jest kłopotliwa/trudna/może prowadzić do utraty kamerki to jednak jest to problem.

Jakieś wyjście? Częściowo na pewno na te dolegliwości pomoże “battery backpack”, ale w zimie albo na wypadach w dzicz bez kontaktu siecią energetyczną nie poszalejesz. I warto byś kupował tę kamerkę z takim właśnie nastawieniem. Bo jestem przekonany jeżeli tylko będziesz mógł sobie na nią pozwolić to i tak ja kupisz : )

Inne uwagi

Kamerka raz wyczyściła mi kartę. Na razie nie doszedłem do tego co się stało – po prostu przeglądałem to co nagrałem bezpośrednio z karty w czytniku podpiętym do PC’ta a karta włożona ponownie do kamery była już pusta : (

Kamerka potrafi zwiesić się przy końcówce ładowania – trzeba wyjmować baterię z gniazda by zresetować to urządzenie (ponownie nie doszedłem jeszcze powtarzalnie w jakich warunkach tak się dzieje, choć efekt powtórzył się już kilka razy).

Przycisk uruchamiający/wyłączający WiFi – w rękawiczkach, nawet w takich w których mam dobre czucie jego użycie to dla mnie “mission impossible“. Ale może dupa jestem a nie operator tego guziczka, bo jestem w stanie go wcisnąć wyłącznie palcem nieodzianym : (

Brak mi …

W menu szybkiego przełączenia się między ustawieniami kamery – coś a’la: kamera startuje z szerokim kątem a jedno wciśnięcie przycisku funkcyjnego przełącza ją na węższy kąt. Dopiero kolejne wciśnięcie zamienia kamerę w aparat. Wiem – są tylko dwa przyciski do operowania kamerką, ale jak już jest tyle opcji to chciałoby się mieć do nich szybki dostęp bez zbędnej klikologii : )

Pilot WiFi z małym ekranikiem LCD do podglądu obrazu.

Eeeeeeech – rozmarzyłem się : )

Moja ostatnia wtopa: wieczór przed wypadem na dziobanie – chcę kamerkę doładować i podpinam ją do lapka. Dioda świeci na czerwono, po jakimś czasie gaśnie. Bez sprawdzania stanu naładowania odłączam i chowam kamerkę. Rzut okiem na poziom zasilania w nie używanym od kilku dni pilocie – trzy kreski, czyli OK. Następnego dnia rano próbują coś nakręcić. Kamerka jest martwa – nie reaguje na włączanie/wyłącznie, na wyjmowanie baterii. Na dodatek (bo próbuję ją też odpalić przez pilota) okazuje się, że pilot też jest rozładowany. No dwa trupy normalnie. W akcie desperacji podpinam ją w samochodzie do kabla USB podłączonego do gniazdka zapalniczki – po chwili kamerka odżywa! I pokazuje, że bateria jest rozładowana. Do zera.

Do tej pory nie wiem co zrobiłem nie tak jak trzeba 🙁

Może po prostu jestem zdolny inaczej?